Piosenka o śmierci ,,Playlist for the dead”

Czy książka ,,Playlist for the dead'', jest warta zakupu? Jak autorka przedstawiła fabułę? Dowiedz się czy lepiej książkę kupić czy pożyczyć!
Bez kategorii Recenzje4 komentarze do Piosenka o śmierci ,,Playlist for the dead”

Piosenka o śmierci ,,Playlist for the dead”

Czy książka ,,Playlist for the dead”, jest warta zakupu? Jak autorka przedstawiła fabułę? Dowiedz się czy lepiej książkę kupić czy pożyczyć!

Przy życiu trzyma nas wiele elementów. Ogólnie jest to chęć życia, ale także rodzina, przyjaciele, rozwój, pasja, poznanie świata i mnóstwo innych czynników. Blokują one myślenie o zakończeniu życia z własnej decyzji. Czy przeczytanie ,,Playlist for the dead”, poprawi Twój humor?

Czasami bywa jednak tak, że jesteśmy zbyt wrażliwi, zbyt samotni i wypaleni, a życie tak mocno przytłacza, że są ludzie, którzy jednak decydują się na ten krok. Przy podjęciu tej decyzji nikt ani nic ich nie obchodzi.

Michelle Falkoff w książce ,, Playlist for the dead” pokazała, jak samobójstwo odbiera najbliższe otoczenie ofiary.

Czy ,,Playlist for the dead” jest warte zakupu?

Po przeczytaniu opisu książki od razu skojarzyła mi się ona z książką ,, 13 powodów” Jaya Ashera, mogłoby się zdawać, że głównym motywem książki jest samobójstwo Haydena, ale autorka odsuwa go na nieco dalszy plan i skupia uwagę czytelnika na odkrywaniu przez bohaterów przyczyny samobójstwa przyjaciela oraz na tym jak oni je odbierają.

Pierwsze wrażenia?

Czytając ,, Playlist for the dead” miałam wrażenie, że autorka bardzo lekko traktuje historię. Nie zagłębia się w przyczynę tragedii, w emocje bohaterów. Można by odnieść wrażenie, że Falkoff płynie poprzez książkę jak po tafli wody, a się w niej nie zanurza. Przez to nie do końca była ona ciekawa. Przeczytałam dość dużo książek o tej tematyce i wszystkie bardzo skupiają się na emocjach.

W książkach bazujących na chorobach, zaburzeniach czy depresji bardzo dużą role odgrywają uczucia, zachowania i emocje. To one budują książkę i stwarzają jej głęboki klimat. Tu niestety tego zabrakło, czym jestem bardzo rozczarowana. Autorka miała dobry pomysł, ale nie wykorzystała jego potencjału.

,,Wiele osób pragnie zniknąć. Może im się nawet wydawać, że tak się już stało, ale ktoś zawsze je obserwuje.” – Michelle Falkoff

Czy książkę ,,Playlist for the dead” jest na dwa razy?

Nie przeczytałabym książki drugi raz. Jest ona bardzo płytka choć podjęto w niej tak poważny i dotkliwy temat. Autorka odebrała swojej książce nośnik wartości.

Mogła przez nią bardzo wiele powiedzieć i zwrócić uwagę na mnóstwo elementów, ale niestety zrealizowała temat zbyt powierzchniowo. ,, Playlist for the dead” jest bardzo podobna do ,, 13 powodów” tylko jest bardzo kiepska, i w nawet najmniejszym stopniu nie dorównuje książce Jaya Ashera.

Tagi:
Miłośniczka fotografii makro i blogerka uzależniona od książek. 📸 Canon 800D ● Zdjęcia ślubne ● Sesje fotograficzne
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bookendorfina Izabela Pycio

Czasem temat, który autor podejmuje się rozwinąć w fabule książki przerasta jego pisarskie możliwości, zawsze wtedy szkoda, że potencjał pomysłu na opowieść nie został w pełni wykorzystany.

Vicky / miye.eu

Cóż, po lekturze Twojej opinii cieszę się, że się na nią nie skusiłam.

Wiewiórka w okularach

O rany, szkoda, że tak dobrze zapowiadająca się książka zdechła tak szybko. Z całą pewnością po nią nie sięgnę.

Radosna

Raczej po nią nie sięgnę. Szkoda, że jednak okazała się płytką powieścią.

Książki jak narkotyk

W górę